W samochodzie strasznie trzęsło. Wyjrzałam przez okno i zauważyłam piękne miasteczko.
- Twin Peaks. Widzę, że ci się podoba. - moja właścicielka się odezwała. Spojrzałam się na nią.
- Ech, nudzi mi się.
- Nie tylko tobie. - Meloddy się przeciągnęła. Zatrzymaliśmy się. Od razu wyskoczyłam do obszernego ogrodu a Meloddy poszła do domu.
Po godzinie wyszłam na spacer do parku. Było super. Poznałam nowych znajomych, i ich właścicieli. To był chyba najlepszy dzień w moim życiu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz