środa, 31 lipca 2013

Od Niny-,,Jak tu dotarłam"

Dawno temu,gdy miałam 1 rok mieszkałam jeszcze w Ameryce.Przebywałam w schronisku,aż w końcu zaadoptowała mnie pani Zuzanna,która pochodziła z Polski.Mieszkała ze swoim mężem,który codziennie kupował sobie wódkę i potem leżał pijany na chodniku,a także z jego siostrą,która była równie zła jak on.Ta rodzina miała niewiele pieniędzy,do tego mąż pni Zuzanny popadał w różne długi,co jeszcze bardziej pogorszyło sprawę.Niedługo potem okazało się,że pani Zuzanna jest ciężko chora na serce i pozostał jej około miesiąc życia.Byłam bardzo smutna,bo mocno pokochałam moją właścicielkę.


Miesiąc później...


Pani Zuzanna umarła.Jej mąż i szwagierka nawet nie byli na pogrzebie.Ja byłam za płotem,bo nie pozwolono mi wejść na teren cmentarza.Parę dni później w domu zjawili się mąż pani Zuzanny i jego siostra.Byłam bardzo głodna,ale nawet ich nie prosiłam.Wiedziałam,że mogę od nich dostać tylko kopniaka.Na szczęście na świecie są dobrzy ludzie.Przechodnie widzieli jaka jestem wychudzona i rzucali mi trochę jedzenia.Pewnego wieczoru zjawiłam się w domu i zobaczyłam,że na podłodze w salonie leżało pełno butelek po wódce.Mąż pani Zuzanny i jego siostra byli kompletnie pijani.Szwagierka pani Zuzanny wymyśliła,że przywiążą mnie do drzewa i zostawią.Tak też zrobili.


Parę dni później...


Byłam zupełnie wykończona głodem.Myślałam,że umrę właśnie tutaj.Nagle usłyszałam kroki.Pojawił się jakiś człowiek.Zabrał mnie do siebie,nakarmił,położył spać.Nazywał się pan Marcin i był moim nowym właścicielem.


Rok później...


Po roku musiałam razem z panem Marcinem przeprowadzić się do Anglii.Trafiliśmy do miasteczka Twin Peaks i tu zostaliśmy.Poznałam wielu nowych przyjaciół.Wspaniale mi się tu mieszka...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz